Przekonania i schematy
Dlaczego wracamy do tych samych schematów?
Nowa praca - a po roku ten sam konflikt, co w poprzedniej. Nowa relacja - a po miesiącach znajome poczucie, że znów dajesz więcej, niż dostajesz. Inna sceneria, inni ludzie, ten sam scenariusz.
To nie pech. I nie „taki charakter”. To schemat.
Oprogramowanie, którego nie wybieraliśmy
Chociaż może się wydawać, że jako ludzie bardzo się różnimy, w rzeczywistości jesteśmy do siebie podobni. Mamy podobne pragnienia. Różni nas doświadczenie: dom, w którym dorastaliśmy, szkoła, środowisko, historie naszych rodzin.
Z tych doświadczeń powstaje coś, co można nazwać mentalnym „oprogramowaniem” - zestaw przekonań o tym, jak działa świat, czego wolno oczekiwać, na co zasługujemy. Większość tych przekonań przyjęliśmy dawno temu, bez świadomej zgody. Wiele z nich to swoiste „podarunki”, o których istnieniu nawet nie wiemy.
I właśnie dlatego dobre chęci, intelekt, wykształcenie i mnóstwo ciężkiej pracy to często za mało, żeby życie było lekkie. Można latami zmieniać okoliczności - pracę, miasto, ludzi - a scenariusz zostaje, bo scenariusz podróżuje z nami.
Schemat nie wraca, żeby nas dręczyć. Wraca, bo nikt go jeszcze nie zauważył.
Problem jako informacja
W filozofii Lekkości Życia każdy powracający problem jest przede wszystkim informacją. Skoro coś wraca - znaczy, że wskazuje na coś głębszego niż okoliczności. Kamień na drodze może być przeszkodą. Ale może też stać się stopniem, po którym wchodzimy na wyższy poziom świadomości.
Zauważenie schematu to nie jest przyjemny moment. Bywa niewygodny. Ale to dokładnie ten moment, w którym kończy się bezradność: bo z niewidzialnym scenariuszem nie da się pracować, a z widzialnym - już tak.
Od reaktywności do świadomości
Nie chodzi o to, żeby obwiniać siebie („znowu to zrobiłam!”) ani innych. W każdym momencie życia podejmujemy decyzje najlepsze, na jakie nas stać - przy wiedzy i warunkach, które wtedy mamy. Nie ma czegoś takiego jak błędy. Są tylko lekcje.
Chodzi o coś innego: żeby następnym razem, gdy scenariusz się uruchomi, zauważyć to o sekundę wcześniej. Ta jedna sekunda - między bodźcem a reakcją - to początek całej zmiany.
Mały krok na dziś
Przypomnij sobie jedną sytuację, która powtarza się w Twoim życiu w różnych odsłonach. Nie oceniaj jej i niczego z nią jeszcze nie rób. Zadaj sobie tylko jedno pytanie:
Co ta sytuacja próbuje mi powiedzieć - o mnie, nie o innych?
Odpowiedź nie musi przyjść dziś. Wystarczy, że pytanie zostanie z Tobą.
O przekonaniach i schematach piszę więcej w manifeście Lekkości Życia. A jeśli chcesz przyjrzeć się swojemu scenariuszowi w bezpiecznej przestrzeni - napisz do mnie, także anonimowo.
Jeśli ten tekst został z Tobą na dłużej - możesz o tym napisać. Także anonimowo.